"Spier... głosie!"

„Spier… głosie!”

„Spier… głosie!”

  – Wiem co pan robi – mówi główna bohaterka filmu „To the bone”, dziewczyna chora na anoreksję. – Życie jest piękne i tak dalej… – kontynuuje. – A to Cię martwi, ponieważ? – pyta terapeuta, w którego wciela się Keanu Reevs. – Bo jest piękne. To znaczy wiem, że...
Wychłodzenie i nawodnienie, czyli lemoniada limonkowa z solą...

Wychłodzenie i nawodnienie, czyli lemoniada limonkowa z solą…

Wychłodzenie i nawodnienie, czyli lemoniada limonkowa z solą…

Temperatura w Polsce dorównuje teraz tej, którą pamiętam z Południowego Synaju, Indii lub Sri Lanki. W każdym z tych gorących miejsc (przez większą część roku) pija się ciepłe, bardzo słodkie, ale czasami również delikatnie słone napoje. Beduini na pustyni małymi łyczkami popijają słodki jak miód czaj z marmariją (szałwią synajską)....
Orkiszowa bianca na zakwasie...

Orkiszowa bianca na zakwasie…

Orkiszowa bianca na zakwasie…

Drożdże – intuicyjnie od dawna unikam ich w diecie. Gdy zdarza mi się, bardzo rzadko, zjeść pieczywo na drożdżach, najczęściej czuje się po nim słabo. Moja powietrzna konstytucja i budowa ciała (vata – pitta) nie rezonuje z nimi najlepiej.  Zupełnie inaczej, mój wrażliwy (charakterystyczny dla osób o konstytucji vata) układ...
Ajurweda - poznaj moc indyjskiej masali odc. 2

Ajurweda – poznaj moc indyjskiej masali odc. 2

Ajurweda – poznaj moc indyjskiej masali odc. 2

Plantacje pieprzu, goździków i herbaty w Ponmudi w Kerali. Następnie największy i najstarszy bazar w Bangalore. Zapach świeżych liści curry i przypraw dosłownie przyprawiał nas o zawrót głowy. Korzystając z nich przygotowaliśmy następnie jedno z najbardziej znanych wegetariańskich dań z południa Indii – avial. Te aromatyczne curry z wiórków kokosowych...
Ajurweda - lecznicza moc przypraw i ziół odc. 1

Ajurweda – lecznicza moc przypraw i ziół odc. 1

Ajurweda – lecznicza moc przypraw i ziół odc. 1

Od jakiegoś czasu jesteśmy mało aktywni na blogu. Tak już mamy. Kiedy się dużo dzieje (wewnętrznie, a czasami też zewnętrznie), gdy brakuje dystansu to nie mamy siły, ani ochoty, aby pisać… Dziś jednak czuję, że czas się znów czymś podzielić. Na przełomie kwietnia i maja spędziliśmy 2 tygodnie w Indiach....
"Para w kuchni" i ... w życiu w Dzień Dobry TVN i księgarniach :)

„Para w kuchni” i … w życiu w Dzień Dobry TVN i księgarniach :)

„Para w kuchni” i … w życiu w Dzień Dobry TVN i księgarniach :)

(…) Zdaniem ajurwedy gotowanie na parze jest najlepszym sposobem obróbki termicznej. Dlaczego? Pozwala zachować najwięcej tzw. prany – ulotnej energii życiowej. Energia w jedzeniu, podobnie jak w życiu przejawia się w dwóch formach – męskiej i żeńskiej. Męska jest solarna, rozgrzewająca, dominująca i aktywna. Żeńska z kolei lunarna, zimna, bierna i...
Premiera "Jem (to co) kocham i chudnę" :)

Premiera „Jem (to co) kocham i chudnę” :)

Premiera „Jem (to co) kocham i chudnę” :)

„Pani Karolino schudłam już 10 kg i zostały mi ostatnie 4. Walczę już ponad 6 miesięcy. Proszę mi powiedzieć co powinnam jeść?” lub „Od lat walczę z nadwagą. Nie jem nabiału, mięsa, cukru (żadnych słodyczy nawet suszonych owoców) i glutenu, po godzinie 18. Ograniczam porcje. Trenuję od 6 – 8...
Ramen dla cierpliwych

Ramen dla cierpliwych

Ramen dla cierpliwych

Uwielbiam robić pranie. Brzmię trochę pewnie jak szalona, ale to prawda. Lubię wkładać do pralki swoje ulubione koszule i spodnie, Macka t-shirty i małe ubrania Jasia.  Obserwować jak poplamione, przepocone i brudne pod wpływem proszku do prania i wody, znów staja się nieskazitelnie czyste i pachnące. Dosłownie kocham rozwieszać pranie na...
Knedle z batatów na osłodę "tańca" ;)

Knedle z batatów na osłodę „tańca” ;)

Knedle z batatów na osłodę „tańca” ;)

Nigdy nie miałam problemu ze stawianiem granic. Mało tego w lękach, stawiałam je w złości, zbyt chętnie i często zbyt twardo. Bywałam sarkastyczna i nieprzyjemna. Lubiłam kontrolować, decydować za innych. Zdarzało mi się kogoś skrzywdzić. Wstyd się przyznać, ale taka prawda. Wszystko po to, aby nie zostać zranioną… Później w...
Jesteś (nie tylko) tym co jesz...

Jesteś (nie tylko) tym co jesz…

Jesteś (nie tylko) tym co jesz…

„Jesteś (nie tylko) tym co jesz”, „jesteś (nie tylko) tym co jesz”, „jesteś (nie tylko) tym co jesz” (…) – to zdanie chodziło mi dziś pół nocy po głowie. Brzmi ono dziwnie w ustach (a właściwie) w głowie kobiety, która na co dzień zajmuje się zdrowym stylem życia, w tym...
Libańskie pikle z… kalarepy

Libańskie pikle z… kalarepy

Libańskie pikle z… kalarepy

Zachwyciły mnie jako dodatek do razowej pity z falaflami i kolendrą. Pierwszy raz podobnych pikli próbowałem na Południowym Synaju. Były bardziej słone i mniej aromatyczne. Te w Libanie przyrządzane są najczęściej z rzepy i buraków. Podmieniłem rzepę na kalarepę i dodałem kilka zielonych papryczek chilli. Zamiast octu winnego wykorzystałem nasz...
Talent jak róża i rabarbar

Talent jak róża i rabarbar

Talent jak róża i rabarbar

Talenty kiedy się nimi dzielisz rozkwitają. Karola posiada dar do mówienia i pisania o emocjach. Ja z dużo większą gracją poruszam się w towarzystwie smaków, aromatów, zapachów. Potrafię je łączyć i podkręcać. Uwielbiam nimi zaskakiwać. Znów z gęsią skórką oglądam kolejny sezon „Chef’s table” – serii dokumentów poświęconych najlepszym szefom kuchni...
Premiera "Jak oczyścić swój organizm, czyli detoksy dla zdrowia i urody"

Premiera „Jak oczyścić swój organizm, czyli detoksy dla zdrowia i urody”

Premiera „Jak oczyścić swój organizm, czyli detoksy dla zdrowia i urody”

Dziś premiera naszej drugiej, najnowszej książki: „Jak oczyścić swój organizm, czyli detoksy dla zdrowia i urody” (Wydawnictwo Zwierciadło). A w niej aż 7 tygodniowych  „profilowanych” kuracji oczyszczających, czyli dobranych do potrzeb różnych osób. Ajurwedyjski, krzemowy, „w płynie”, chiński, chlorofilowy, a może owocowy? Stawkę zamyka delikatna dieta osuszająca ze śluzu i...
Curry z buraków i wizyta w gabinecie ajurwedyjskim

Curry z buraków i wizyta w gabinecie ajurwedyjskim

Curry z buraków i wizyta w gabinecie ajurwedyjskim

Pot kapał mi z czoła. Spojrzałem na zegarek. Siedziałem już z nim ponad 20 minut. Jaś zaczynał pojękiwać za drzwiami dając znać, że ma dość. „Emocje zaburzają Twoje trawienie. Jeśli uda Ci się sprowadzić umysł do chwili obecnej to poradzisz sobie z tym problemem…” – lekarz ajurwedyjski, którego odwiedziłem na...
Premiera "Jedz i pracuj…" na rynku i w "Pytaniu na śniadanie" :)

Premiera „Jedz i pracuj…” na rynku i w „Pytaniu na śniadanie” :)

Premiera „Jedz i pracuj…” na rynku i w „Pytaniu na śniadanie” :)

„Jedz i pracuj… nad własnym zdrowiem” nasza najnowsza książka od 30 marca na rynku! A w niej prawie 70 przepisów, które możesz zabrać ze sobą do pracy. Poniżej kilka zdań o książce, przepis na włoską sałatkę z makaronu i linki do wczorajszej kuchni Maćka w „Pytaniu na śniadanie”. Cykl „Jedz...
Szczęście krajowe brutto

Szczęście krajowe brutto

Szczęście krajowe brutto

Przez dłuższy czas funkcjonowaliśmy bez telewizora (który się zepsuł). Ostatnio tata Karoli zrobił nam prezent. Przyznaję przyzwyczaiłem się i polubiłem życie bez telewizora. Jednak to za jego pośrednictwem zobaczyłem końcówkę świetnego dokumentu o Bhutanie. W tym maleńkim kraju koncepcję produktu krajowego brutto zastąpiono „szczęściem krajowym brutto”. To pierwsze, ze szczęściem...

Próbuję. Zamykam oczy. Czuję jak słodki, słony, kwaśny, ostry, gorzki i cierpki powoli rozchodzą się po całej jamie ustnej. „Czuję kurkumę, kmin, methi, szalotki i chyba śmietankę z nerkowców…” – po chwili najczęściej jestem w stanie wyodrębnić większość składników w daniu. Jednak są takie dania, dania, które zostały idealnie zrównoważone. Wszystkie wspomniane wyżej smaki łączą się w nich w doskonałych proporcjach. Kiedy jem takie dania, dania bliskie ideału, nie potrafię rozłożyć ich na części składowe. Kwaśny płynnie przechodzi w słony, słony w gorzki, gorzki w cierpki, a cierpki w ostry. Na zakończeniu, zgodnie z tym co podpowiada ajurweda, pozostaje słodycz. …

Czytaj więcej

  – Wiem co pan robi – mówi główna bohaterka filmu „To the bone”, dziewczyna chora na anoreksję. – Życie jest piękne i tak dalej… – kontynuuje. – A to Cię martwi, ponieważ? – pyta terapeuta, w którego wciela się Keanu Reevs. – Bo jest piękne. To znaczy wiem, że może być piękne, ale nie potrafię przestać. Chociaż nie wiem dlaczego. Po prostu nie mogę… – odpowiada spoglądając w dół bohaterka. – To bzdura. Ten głos, który Ci to mówi – zauważa terapeuta. – Za każdym razem gdy go usłyszysz każ mu spier…  Spier… głosie! – krzyczy terapeuta, a w …

Czytaj więcej

Temperatura w Polsce dorównuje teraz tej, którą pamiętam z Południowego Synaju, Indii lub Sri Lanki. W każdym z tych gorących miejsc (przez większą część roku) pija się ciepłe, bardzo słodkie, ale czasami również delikatnie słone napoje. Beduini na pustyni małymi łyczkami popijają słodki jak miód czaj z marmariją (szałwią synajską). Wysoka temperatura herbaty sprawia, że ich organizm nie wydatkuje dodatkowej energii na podgrzanie płynu i dostosowanie go do temperatury ciała. Miliony Egipcjan w lecie sięgają po intensywnie słodki sok z trzciny cukrowej znany ze swych właściwości silnie nawadniających. Moim znajomi w Dahab, ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, nawadniali się również wodą …

Czytaj więcej

Drożdże – intuicyjnie od dawna unikam ich w diecie. Gdy zdarza mi się, bardzo rzadko, zjeść pieczywo na drożdżach, najczęściej czuje się po nim słabo. Moja powietrzna konstytucja i budowa ciała (vata – pitta) nie rezonuje z nimi najlepiej.  Zupełnie inaczej, mój wrażliwy (charakterystyczny dla osób o konstytucji vata) układ pokarmowy reaguje na wszystko co przygotowane na zakwasie. Okazuje się, że lepiej trawię orkiszową, „glutenową”, kwaskowatą i delikatnie przefermentowaną (przez działanie wspomnianego zakwasu) pizzę niż gryczaną (bezglutenową) na drożdżach. Nic w tym w sumie dziwnego. Pod wpływem zakwasu obecny w orkiszu, starej, rozgrzewającej i jednocześnie nawilżającej odmianie pszenicy gluten rozpada …

Czytaj więcej

To najbliższy mojemu sercu odcinek naszej wyprawy do korzeni ajurwedy. Do goshalli, tradycyjnej farmy krów w Indiach wybraliśmy się około godziny 6. Krowy były już wydojone.  Otwarte i towarzyskie, miałem wrażenie, że się do mnie uśmiechały. Nic w tym dziwnego. Są codziennie masowane przy dźwiękach indyjskich mantr. Cielaków nie oddziela się tutaj od matek. Nie są też zabijane. W tradycyjnej kulturze wedyjskiej krowy otaczane były szczególnym szacunkiem. Krowa do dziś traktowana jest jak matka. Jej mleko ceni się za właściwości zdrowotne. To z niego przyrządza się ghee, masło sklarowane. Te ostatnie przez ajurwedę nazywane jest nawet płynnym złotem. Ghee zalecane …

Czytaj więcej