Nie jem mięsa od 15 roku życia. Kiedy zakomunikowałem rodzicom, że z mojej diety na stałe znikają kiełbasy, parówki i karkówki, mama postanowiła „umrzeć razem ze mną”. Również wyłączyła je ze swojej diety. W efekcie tego „umierania” udało jej się wyleczyć chorobę wrzodową. Po 30 latach przekomarzania się z nami, mój tato też przestał jeść mięso. Dziś jako „wegetarianin – neofita” dzień zaczyna od zielonych szejków i  miski sałaty. Karola, moja żona, nie je mięsa od prawie 10 lat. Moje córki (Karolka i Jagoda) nie jedzą go od urodzenia. Podobnie jak Jaś, nasz 4-letni synek. I choć dziś wszyscy nie wyobrażamy już …

Czytaj więcej

(…) „Kochani uda Wam się przygotować lunche w 15 minut?” – zapytała nas Magda, nasz wydawca nim przystąpiliśmy do pracy nad książką. „15 minut?! Nie…” – odpowiedziałem przerażony. Ustaliliśmy maksymalny czas na pół godziny (maksymalnie 35 minut). Kiedy wróciłem do domu, zacząłem mieć wątpliwości. Pojawił się niepokój. „Karola próbuję wymyślić jakieś dania w 30 minut i dosłownie nic nie przychodzi mi do głowy!” – powiedziałem przejęty. Następnego dnia kiedy przystąpiliśmy do pracy, coś się odblokowało. „Karola zróbmy ‚tuna’ pasta z selerem i pyzy jaglane ze skwarkami z tofu, dal z dynią. Mam jeszcze pomysł na…” – mówiłem tak szybko, że …

Czytaj więcej

Kochani już 6 marca premiera „Superlunchy” (książka już w przyszłym tygodniu będzie w przedsprzedaży m.in. w empik.com), a w niej… Blisko 70 przepisów na sezonowe (całość podzieliliśmy na cztery pory roku), expresowe (maksymalny czas przygotowania to 30 – 35 minut) lunche, które możesz zabrać ze sobą do pracy. I choć przystępując do pracy nad książką zastanawialiśmy się czy wystarczy nam energii kreatywnej, aby wymyślić 70 nowych przepisów, było jej aż nadto ;) Maciek opracował kilka ciekawych patentów kulinarnych. Zagościły one na stałe w naszej kuchni. Jednym z naszych ulubionych jesienno – zimowych dań są poniższe gnocchi z sosem szpinakowym. Są bezglutenowe, proste, odżywcze …

Czytaj więcej

„Co? Bigos i to w dodatku z anyżem?!” – Karola z przerażeniem w głosie zareagowała na pomysł, który powstał w mojej głowie w trakcie pracy nad „Przyprawami, które leczą”. Jak się zapewne domyślacie bigos nie jest jej ukochanym daniem kuchni polskiej. W dniu, w którym go przyrządzałem, planowa alternatywny obiad. „Karolka chodź spróbować” – usłyszała mój „złowieszczy” głos dochodzący z kuchni.  Podeszła niechętnie. Nałożyła „mikroilość” na łyżeczkę. Powąchała. Poczuła charakterystyczny, słodki zapach anyżu. Spróbowała… Był doskonały. Zjadła całą miskę. Okazało się, że ta chińska korzenno – słodka przyprawa idealnie współgra z naszym kwaśnym, wytrawnym bigosem. Z kolei wytrawny, kwaśny bigos wspaniale wpisuje się …

Czytaj więcej

Ten przepis to kolejna podróż do czasów dzieciństwa. Oboje z Maćkiem uwielbialiśmy leniwe ze sporą ilością bułki tartej i… cukru. Ja swoje oprószałam jeszcze cynamonem. Dziś nie wyobrażam sobie tradycyjnej wersji tego dania. Mój mąż przyrządził obłędne leniwe z kaszy jaglanej i naturalnego tofu. Bułkę tartą z mąki z ciecierzycy (można też zrobić ją z dobrej jakości np. żytniego pieczywa na zakwasie) przysmażyliśmy na domowym maśle sklarowanym. Całość posypaliśmy cynamonem i polaliśmy syropem klonowym. Ten obiad spożywaliśmy w całkowitej ciszy… Pięknego dnia Kochani :) Bezglutenowa panierka (opcjonalnie) 100 g mąki z ciecierzycy 120 ml wody szczypta nierafinowanej soli Wszystkie składniki …

Czytaj więcej