„Maciuś zabrałam blachę na jakieś surowe ciasto. Jutro są urodziny taty. Chciałabym dla niego zrobić jakąś słodką, zdrową niespodziankę” – powiedziała mama wczoraj w samochodzie. „To może zróbmy laddu z polewą czekoladową” – od razu dorzuciła Karola. Przypomniałem sobie, że 2 lata temu robiliśmy je na działce (pracując nad „Jedz i pracuj nad własnym zdrowiem” cz. 2). W drodze kupiliśmy mąkę z ciecierzycy (jako jedyna nie wchłania, a odbija cząsteczki tłuszczu oraz ma sporo białka) oraz resztę potrzebnych dodatków. Co prawda najbardziej lubię przyrządzać laddu z brązowego, nierafinowanego cukru, który nie jest jednak korzystny dla naszego zdrowia (i często barwiony melasą). …

Czytaj więcej

Kochani już 6 marca premiera „Superlunchy” (książka już w przyszłym tygodniu będzie w przedsprzedaży m.in. w empik.com), a w niej… Blisko 70 przepisów na sezonowe (całość podzieliliśmy na cztery pory roku), expresowe (maksymalny czas przygotowania to 30 – 35 minut) lunche, które możesz zabrać ze sobą do pracy. I choć przystępując do pracy nad książką zastanawialiśmy się czy wystarczy nam energii kreatywnej, aby wymyślić 70 nowych przepisów, było jej aż nadto ;) Maciek opracował kilka ciekawych patentów kulinarnych. Zagościły one na stałe w naszej kuchni. Jednym z naszych ulubionych jesienno – zimowych dań są poniższe gnocchi z sosem szpinakowym. Są bezglutenowe, proste, odżywcze …

Czytaj więcej

„Garam masala” znaczy dosłownie „gorąca mieszanka”. To jedna z najbardziej znanych indyjskich mieszanek przypraw. W Indiach, które oboje uwielbiamy, przygotowuje się ją w przeróżnych wariacjach. Niektóre zawierają nawet mało znany w Polsce kwiat gałki muszkatołowej. Ja swoją garam masalę od lat przyrządzam sam. Zamykam ją następnie w szklanym słoiku. Przechowuję w suchym i ciemnym miejscu. Sięgam po nią najczęściej w chłodne zimowe dni, gdy potrzebuję się rozgrzać i pobudzić. Tak się składa, że ta korzenna kompozycja w większości poprawiających trawienie i ogrzewających (za wyjątkiem kolendry) przypraw genialnie łączy się z… marchewką. Wystarczy na maśle sklarowanym poddusić plasterki marchwi i pod …

Czytaj więcej

(…) Myślę „jałowiec”, widzę: „pasztet”. Pasztet z soczewicy lub fasoli mung z jałowcem. Cały przekrój mięsnych pasztetów, które w dzieciństwie serwowała mi babcia. Ta konotacja między pasztetem, a jałowcem jest tak silna, że kiedy zasiedliśmy do „jałowcowego menu”, w mojej głowie pojawiła się pustka. Pustka i pasztet… „Karolka przypomniało mi się, że Yotam Ottolenghi (autor m.in. „Obfitości” i „Jerozolimy”) serwuje w swojej restauracji lody cytrynowe z… jałowcem. Może pójdziemy w tym kierunku” – mojego męża nagle oświeciło. „Genialne!” – krzyknęłam zachwycona. „Zgooglowaliśmy” temat. Potwierdziliśmy przypuszczenia Maćka i to przedziwne połączenie. Postanowiliśmy przyrządzić orkiszowe ciasteczka cytrynowe z jałowcowym lukrem (a nie pasztet) …

Czytaj więcej

Ten przepis to kolejna podróż do czasów dzieciństwa. Oboje z Maćkiem uwielbialiśmy leniwe ze sporą ilością bułki tartej i… cukru. Ja swoje oprószałam jeszcze cynamonem. Dziś nie wyobrażam sobie tradycyjnej wersji tego dania. Mój mąż przyrządził obłędne leniwe z kaszy jaglanej i naturalnego tofu. Bułkę tartą z mąki z ciecierzycy (można też zrobić ją z dobrej jakości np. żytniego pieczywa na zakwasie) przysmażyliśmy na domowym maśle sklarowanym. Całość posypaliśmy cynamonem i polaliśmy syropem klonowym. Ten obiad spożywaliśmy w całkowitej ciszy… Pięknego dnia Kochani :) Bezglutenowa panierka (opcjonalnie) 100 g mąki z ciecierzycy 120 ml wody szczypta nierafinowanej soli Wszystkie składniki …

Czytaj więcej