Już jutro premiera drugiej części bestsellerowej „Jedz i pracuj nad własnym zdrowiem”. Śniadanie na Hawajach, obiad w Meksyku, a kolacja na Sri Lance? Skomponowaliśmy menu tak, aby Wasze posiłki do pracy były nie tylko zdrowe, ale przede wszystkim ciekawe i smaczne. Pozwalały wyjść poza strefę (nie tylko kulinarnego) komfortu. Całość zbilansowała Hania Stolińska z Instytutu Żywności i Żywienia. W książce znajdziecie też dodatkowy rozdział: „Upiekło mi się”. W nim przepisy na zdrowe pieczywo z różnych stron świata. Poniżej fragment książki i przepis na jeden z najlepszych chlebów jakie jedliśmy: chleb ze skiełkowanego ziarna żyta i orkiszu. Zapraszamy do lektury :) …

Czytaj więcej

Ostatnio mało pisaliśmy na blogu. Zdecydowanie więcej czasu poświęcaliśmy drugiej części „Jedz i pracuj nad własnym zdrowiem”. Dziś siadłam do ostatniej korekty i zatrzymałam się na tekście o Izraelu. Poczułam, że mam się nim z Wami podzielić. Tym bardziej, że wczoraj nie wiedzieć dlaczego przyszła nam ochota na sahlab (przepis poniżej)… Byłam blisko. Kilkadziesiąt kilometrów od granicy w Tabie. Parokrotnie podejmowałam i zmieniałam decyzję. Kupowałam bilet, odkładałam pieniądze. Później obawiając się, że nie przedłużę swojej wizy turystycznej w Egipcie, rezygnowałam. Fizycznie nigdy nie byłam w Izraelu. Mam jednak wrażenie, że odbyłam tysiące małych, materialnie niewidocznych podróży. Wraz z Pawłem Smoleńskim, …

Czytaj więcej

Kilka intensywnych tygodni za nami: końcówka drugiej części „Jedz i pracuj nad własnym zdrowiem”, wakacje z dziewczynkami, warsztaty w Nałęczowie. Dużo się działo. Brakowało zarówno czasu jak i często dystansu, żeby usiąść i coś napisać. Po każdym takim  intensywnym okresie, sporo się zmienia. Czegoś się uczymy, dużo zostawiamy. Zazwyczaj tych kilka pierwszych, wolniejszych dni, nie wiemy co ze sobą począć. Nie potrafimy się w tej nowej rzeczywistości odnaleźć. „Jestem bezpieczna. Akceptuję wszystko takim jakie jest tu i teraz” – ta afirmacja, którą podpowiedziała nam Emilia Żurek (www.emiliazurek.com), zaprzyjaźniona psychosomatoanalityczka, mediator i coach, bardzo pomaga mi w tych okresach zagubienia. Idąc za jej …

Czytaj więcej

Nie jestem wielką fanką futbolu. Szczerze mówiąc od lat konsekwentnie nie oglądam żadnych meczów. W tym roku za namową Emilii Żurek (www.emiliazurek.com) wspaniałej terapeutki zajmującej się psychosomatyką, z którą ostatnio współpracujemy (i indywidualnie pracujemy), złamałam się. Krzyczałam, kiedy Lewandowski w 3 minucie strzelił gola Portugalczykom. Z zapartym tchem oglądałam rzuty karne w trakcie meczu ze Szwajcarią… Gdy wygrywaliśmy byłam w euforii. Całą sobą poczułam jaką siłę ma współpraca. Wiele osób zajmujących się ezoteryką i energią (do których podchodzę zazwyczaj z dużą dozą braku zaufania) powtarza zgodnie od miesięcy: „Kończy się czas rywalizacji, zaczyna era współpracy!”. Mam wrażenie, że te piękne słowa …

Czytaj więcej

Zachwyciły mnie jako dodatek do razowej pity z falaflami i kolendrą. Pierwszy raz podobnych pikli próbowałem na Południowym Synaju. Były bardziej słone i mniej aromatyczne. Te w Libanie przyrządzane są najczęściej z rzepy i buraków. Podmieniłem rzepę na kalarepę i dodałem kilka zielonych papryczek chilli. Zamiast octu winnego wykorzystałem nasz zdrowszy jabłkowy. Są lekko ostre, kwaśne i słone. Delikatną słodycz i piękny kolor zawdzięczają dodatkowi soku z buraków. Idealnie komponują się w prostych sałatkach z kolendrą lub jako dodatek do kanapek… Uwaga: jeśli chcesz poniższy przepis przygotować z ekologicznych składników, buraki, kalarepę, papryczki chilli i liście laurowe znajdziesz m.in. tutaj… …

Czytaj więcej