Smaki, zapachy i obrazy budują moje wspomnienia. Kiedy zobaczyłem liście młodego szpinaku w polskim sklepie, taśma wspomnień przewinęła się do Dahab. Naszą ulubioną restauracją obok ulicznego baru z sokami czy falaflami była uwaga… Nirvana. Indyjska knajpka prowadzona przez hinduskiego szefa kuchni. Medytujący Rosjanie, ćwiczenia oddechowe, spotkania „rosyjskiego klubu matek z dziećmi”, freediving (nurkowanie bez akwalungu), prawdziwy, indyjski czaj, kucharz wegetarianin, gotujący mięso, ale go nie próbujący i zawsze uśmiechnięty, egipski kelner – wszystko w tym miejscu sprowadzało mnie do chwili obecnej…

Czytaj więcej

„Tato kup ‚sparagi'” – krzyczy Jadzia, moja młodsza córka, kiedy przechadzamy się w sezonie po okolicznym bazarze. Kupuję, a ona wcina je nawet na surowo. Nigdy, w przeciwieństwie do Karoli, swojej starszej siostry, nie była niejadkiem. Nie musiałem stosować przemytniczych trików, aby z jej talerza znikały warzywa…

Czytaj więcej

Ostatni tydzień w Dahab spędziliśmy raczej nad (Maciek szczególnie bo dwa dni spędził w toalecie ;), niż pod wodą. Siedzieliśmy nad morzem, przy basenie, gotowaliśmy, robiliśmy zdjęcia… i pisaliśmy materiał do zdrowotnego dodatku Gazety Wyborczej. A w nim m.in.: co zrobić, aby z wakacji nie przywieźć dodatkowych kilku kilogramów? Jak poradzić sobie z zatruciem? Gdzie i co jeść, aby nawet na wakacjach żyć zdrowo? Jak i co pić, aby się nie odwodnić?… Nasz wakacyjny „know how” dziś w Gazecie. Jeśli chcesz go przeczytać, zapraszamy do zakładki: media o nas. Miłej lektury :)

Czytaj więcej