Urodzinowy sernik

Tydzień temu spytałem się Jagody, mojej 4-letniej córki: „Jakie chcesz ciasto na urodziny?”. „Z truskawkami, ‚galaretkom’ i ‚serkem'” – odpowiedziała Jadzia. Zabiła mi klina – przyznaję. Po kilku godzinnej analizie problemu i rozmowie z Karolą „oświeciło mnie”. Postanowiłem przygotować dwa serniki: jeden na kruchym, orkiszowym spodzie, drugi na surowym, bezglutenowym z pestek słonecznika i rodzynek. Oba z masą z mielonego twarogu i bitej śmietany, truskawkami i galaretką agarową. Nabiał?! Tak! Choć nie piję mleka, nie jem żółtych, twardych serów, od czasu do czasu (raz, dwa razy w tygodniu) sięgam po miękkie, białe sery czy jogurty. Szczególnie w lecie (nabiał wychładza i zwiększa ilość śluzu, więc należy ograniczyć jego spożycie w zimie). Zawsze jednak upewniam się, że zostały wyprodukowane przy użyciu mikrobiologicznej podpuszczki, a w składzie nie ma szkodliwych dodatków (m.in. konserwantów). Jak pisała Hania Stolińska, dietetyczka opiniująca „Karolinę na detoksie” w nabiale zawarta jest jednak kazeina – ciężkostrawne białko, którego rozkład dostarcza trudnego do usunięcia aminokwasu (homocysteiny). Składnik ten zatruwa organizm powodując stany zwyrodnieniowe i choroby przewlekłe. Ze względu na nią i na nierozpuszczalne sole wapnia (kamień mleczny odkładający się na powierzchni stawów, torebek stawowych, w tkance łącznej ścięgien i więzadeł, powodując artretyzm i inne zwyrodnienia), z nabiałem nie należy przesadzać.
Sernik w wersji bezglutenowej (z pestek i rodzynek) okazał się absolutnym hitem urodzinowym. Wolę dzieciom przygotować smaczne ciasto bezglutenowe, bez cukru niż na przykład surowy sernik z nerkowców, który choć pewnie zdrowszy, smakuje raczej dorosłym. Pod koniec imprezy Dominika, moja bratowa powiedziała coś co bardzo pasuje mi do tematu mleka i jego przetworów: „Nie wierzę w czarno – biały świat. Dla mnie pełny on jest również odcieni szarości”…

urodzinowy sernik Jagody
spód:
200 g pestek słonecznika
200 g rodzynek
szczypta soli
masa serowa:
300 g trzykrotnie mielonego twarogu
około 3 łyżek słodu jęczmiennego/ryżowego lub syropu z agawy
skórka otarta z połowy cytryny
400 ml śmietanki kremówki 30%
galaretka:
150 g truskawek pokrojonych w plasterki
250 ml soku jabłkowego (100%, bez dodatku cukru)
łyżeczka agaru

Pestki słonecznika mielemy w robocie kuchennym na drobny granulat. Dodajemy rodzynki oraz sól i mielemy do uzyskania kleistej kruszonki. Spód tortownicy wykładamy papierem do pieczenia i wyklejamy kruszonką. Masa: ser mieszamy ze słodem i skórką z cytryny. Ze śmietanki ubijamy bitą śmietanę, którą delikatnie mieszamy z masą twarogową. Powstały krem wykładamy na spód i wygładzamy. Galaretka: Sok jabłkowy zagotowujemy z agarem, zmniejszamy gaz do minimum i gotujemy około 8 minut. W międzyczasie truskawki układamy na masie twarogowej. Odrobinę galaretki wylewamy na zimną, metalową powierzchnię, aby sprawdzić czy zastyga. Gotową galaretkę delikatnie (łyżką) wylewamy na wierzch ciasta – na początku tworzymy cienką warstwę i czekamy aż zastygnie (agar tężeje w kilka minut). Później wylewamy resztę. Ciasto wstawiamy do lodówki (najlepiej na noc), aby warstwy związały się ze sobą umożliwiając lepsze krojenie.

9 komentarzy

  1. Przepis zapisuje w swoim notesie kulinarnym…ale nieśmiało przyznam że chyba wkradł się błąd…tylko 300 g sera? a jaki był rozmiar formy?

  2. Tak 300 g sera i 400 ml śmietanki, więc więcej niż pół kilo samej masy :) Wkradł się błąd ze śmietanką – już poprawiam i dziękuję :) Formą była duża tortownica – 22 cm…

  3. wyciskam sok ze świeżych jabłek dodaję łyżeczkę agaru …..i nic,nie chce się zrobić galaretka dlaczego ?

  4. Jeśli sok jest kwaśny to może być potrzeba dodania większej ilości agaru. Proszę dodać trochę więcej agaru, pogotować jeszcze chwilę i sprawdzić czy kropla zastyga na jakiejś zimnej powierzchni. Ja to robiłem z soku pasteryzowanego. Tak czy inaczej prędzej czy później się zetnie. Proszę dać znać czy wyszło :)

  5. zastosowałam się do porady czyli więcej agaru i w końcu zgęstniało. Wprawdzie świeży sok nie jest idealnie przeźroczysty i galaretka miała kolor nieokreślony jakiś taki bury, ale smakowała świetnie. Testerzy sernika czyli rodzina zachwycali się smakiem a zwłaszcza galaretką. Ocenili, że to jakiś egzotyczny owoc pyszny :) dlatego ten deser z egzotycznym jabłkiem z Polski dodaję do mojego podstawowego menu pozdrawiam

  6. Mętność to cena użycia świeżo wyciskanego soku, ale skoro towarzyszy jej egzotyczny smak, to pewnie warto ;) Moje córki uwielbiają ten sernik i tę galaretkę :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

fourteen + 15 =