Podpłomyki i „Swojsko” w naszej kuchni…

(…) – Jutro na obiad zrobię kisełycię, żur na owsianym zakwasie, który zapamiętałam z dzieciństwa. Jesienią i zimą przygotowywały go moja mama i babcia – powiedziała na powitanie Grażyna, gdy przyjechaliśmy na kilka dni do Ropek w Beskidzie Niskim. Wraz z mężem prowadzi tam gospodarstwo agroturystyczne Swystowy Sad. Grażyna od dziecka uwielbiała gotować. Od ponad 20 lat nie je mięsa (z przyczyn etycznych i zdrowotnych). Gości, nawet tych, którzy na co dzień nie stronią od mięsa, też żywi wegetariańsko. Gdy przyjadą weganie, stara się przygotować i dla nich coś specjalnego. Nam na śniadania serwowała bezglutenowe podpłomyki z mąki gryczanej i ryżowej, pieczone na żeliwnym blacie kuchni węglowej. Zapragnęliśmy mieć taką w naszym domu. Podobnie jak część jej mebli. Gdyby sprzęty ze Swystowego Sadu mogły mówić, opowiedziałyby niejedną historię. Sędziwy, 8o-letni blat kuchenny, służył przed laty w innym domu za powałę. Po wysiedleniu Łemków z Beskidu Niskiego w ramach Akcji Wisła po II Wojnie Światowej, na kilkadziesiąt lat zmienił właścicieli. Podobnie dwa stoły w jadalni, przy których dziś przez cały rok biesiadują goście (…) – tak zaczyna się historia Grażyny i Swystowego Sadu oraz rozdział o zbożach w „Swojsko”. Jedną z inspiracji, do których ostatnio często sięgamy, przywiezionych z Ropek są właśnie podpłomyki. Maciek przygotowuje je na bazie ryżowego zakwasu. Bardzo łatwo przygotować go w domu samemu. Czym starszy tym szlachetniejszy i bardziej efektywny w działaniu. Z podobnego ciasta można też upiec bezglutenowy chleb…

Jak wygląda pieczenie m.in. gryczano – ryżowych podpłomyków, możecie zobaczyć tutaj

Podpłomyki ryżowe- gryczane Grażyny
1/2 szklanki mąki ryżowej
szklanka mąki gryczanej (z kaszy niepalonej)
1/2 szklanki zakwasu ryżowego
łyżeczka soli
zakwas ryżowy:
pół szklanki mąki ryżowej (najlepiej pełnoziarnistej)
pół szklanki przegotowanej, letniej wody (niechlorowanej i przegotowanej)
mąka ryżowa

Wszystkie składniki podpłomyków mieszamy i dodajemy tyle wody, aby powstało miękkie, lekko kleiste ciasto. Odstawiamy na godzinę w ciepłe miejsce (można na dłużej), aby wyrosło. Z ciasta odrywamy kawałki, formujemy kulki, podsypujemy mąką i spłaszczamy palcami na grubość około 0,5 cm. Pieczemy na suchej, rozgrzanej patelni (najlepiej żeliwnej) z dwóch stron, aż się przypieką, a w niektórych miejscach nawet lekko przypalą.
Zakwas: w czystym wyparzonym słoiku mieszamy mąkę z wodą. Odstawiamy na noc. Rano dosypujemy dwie łyżki mąki i dolewamy odrobinę wody. Czynność powtarzamy przez kolejne 3-4 dni. W dobrym zakwasie powinny być widoczne bąbelki i wyczuwalny specyficzny zapach fermentacji. Gotowy zakwas przechowujemy w lodówce. Raz w tygodniu (jeśli nie korzystamy z niego) trzeba do niego dosypać 2 łyżki mąki ryżowej i dolać odrobinę wody. Jeżeli używamy zakwasu do wypieków to za każdym razem uzupełniamy zużytą ilość mąką i wodą. Odstawiamy na noc, aby zakwas przefermentował. Rano wkładamy go ponownie do lodówki.

 

 

2 komentarzy

  1. jeżeli mamy już wcześniej gotowy zakwas ryżowy, to ile dodajemy go do podpłomyków?

  2. 1/2 szklanki zakwasu:) osobiście zacząłem używać więcej mąki gryczanej w stosunku do ryżowej (1 i 1/2 szklanki mąki gryczanej i 1/2 szklanki mąki ryżowej)… Jeśli jest więcej gryczanej to są bardziej miękkie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

eleven − 6 =