Libańskie pikle z… kalarepy

Zachwyciły mnie jako dodatek do razowej pity z falaflami i kolendrą. Pierwszy raz podobnych pikli próbowałem na Południowym Synaju. Były bardziej słone i mniej aromatyczne. Te w Libanie przyrządzane są najczęściej z rzepy i buraków. Podmieniłem rzepę na kalarepę i dodałem kilka zielonych papryczek chilli. Zamiast octu winnego wykorzystałem nasz zdrowszy jabłkowy. Są lekko ostre, kwaśne i słone. Delikatną słodycz i piękny kolor zawdzięczają dodatkowi soku z buraków. Idealnie komponują się w prostych sałatkach z kolendrą lub jako dodatek do kanapek…

Uwaga: jeśli chcesz poniższy przepis przygotować z ekologicznych składników, buraki, kalarepę, papryczki chilli i liście laurowe znajdziesz m.in. tutaj

LIBAŃSKIE PIKLE Z KALAREPY

zalewa:
500 ml wody
1/4 szklanki nierafinowanej soli (ale nie himalajskiej)
1 szklanka octu jabłkowego
2 liście laurowe
warzywa:
2 obrane kalarepy pokrojone na kawałki wielkości frytki
1 mały burak pokrojony w plasterki
3 ząbki czosnku pokrojone w plasterki

Przygotowujemy zalewę: w przegotowanej, ciepłej wodzie rozpuszczamy sól. Następnie wlewamy ocet. Warzywa układamy ciasno w słoiku, a następnie zalewamy zalewą (w letniej temperaturze). Dociskamy (kamieniem lub małym naczynkiem, tak aby wszystkie warzywa były w zalewie). Przestawiamy w suche ciepłe miejsce. Pikle powinny być gotowe po 3 dniach. Później trzeba je przechowywać w lodówce.

Uwaga: do przygotowania zalewy najlepiej nadaje się słoik typu weck.

7 komentarzy

  1. czy zalewę,która została można do czegoś użyć. Jak jeszcze wykorzystać ?

  2. Pyta Pani o świeżą zalewę czy tę która została po zjedzeniu pikli? ;)

  3. Zalewa po piklach . Czy mozna dać mniej soli ? okropnie to jest słone nikt nie chce w domu jeść tych pikli. :(

  4. Tak ich uroda – mają być właśnie słone jak wszystkie pikle arabskie, ale można dodać mniej soli ;) Może miała Pani dużą szklankę i wsypała trochę za dużo soli lub użyła zwykłej soli, a nie kamiennej… Ciężko stwierdzić. Te pikle, albo się kocha, albo się ich nie cierpi… można spróbować wykorzystać jeszcze raz, ale nie gwarantujemy, że się uda.

  5. O co chodzi z tą solą himalajską? Kiszę kapustę i ogórki solą himalajską i nic się nie psuje.

  6. Jak Pani wychodzi z solą himalajską to proszę się jej trzymać :) Moje doświadczenie (również naszych znajomych) jest takie, że sól himalajska nie sprawdza się do kiszenia… pięknego dnia

  7. Rozumiem. Teraz takie cuda, że łatwiej kupić sól himalajską niż sól kamienną niejodowaną. Dlatego pewnego razu (z braku soli kamiennej w 5 kolejnych sklepach) zakisiłam kapustę solą himalajską i na szczęście się udało, kapusta stała kilka miesięcy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 + 16 =