Tag Archives: tofu

Zaczynamy naszą akcję z magazynem SENS. Teraz co miesiąc będziecie mogli nie tylko przeczytać Maćka felieton kulinarny, ale również zobaczyć instrukcję obsługi na www.zwierciadlo.pl. Pierwsza odsłona to ciasto pomarańczowo – migdałowe, które świetnie sprawdzi się nie tylko jako drugie śniadanie, ale również na świątecznym stole… Ciasto pomarańczowo – migdałowe 100 g migdałów 200 g naturalnego tofu 100 g oleju kokosowego (może być rafinowany) 150 g mąki ryżowej skórka otarta z 1/2 pomarańczy 100 ml świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy 1 łyżeczka cynamonu 1 łyżeczka mielonego kardamonu 1/2 łyżeczki imbiru w proszku 100 g cukru Dark Muscavado (lub innego nierafinowanego) 1/2 …

Czytaj więcej

Shakshuka to jedno z dań, które podobnie jak falafle i hummus kojarzą mi się z Synajem. Często zamawiałam ją po pierwszym nurkowaniu. Najlepszą przygotowywała pewna beduińska restauracja na pustyni. Do tej pory znałam je jednak w formie omletu z papryką i pomidorami. Nowe oblicze tego dania zobaczyłam w programie kulinarnym Yotama Ottolenghi (w odcinku poświęconym Jerozolimie). Do shakshuki dodaje on nie tylko wspomniane pomidory i paprykę, ale sporo aromatycznych przypraw takich jak chilli, szafran, kmin rzymski, tymianek czy liście laurowe. Maciek wpadł na pomysł, aby przygotować ją z tofu zamiast jajka. Co prawda nie mamy małych patelni, w których tradycyjnie …

Czytaj więcej

2 lata temu uległem modzie na afirmacje. Choć coraz więcej pracowałem, zarabiałem coraz mniej pieniędzy. Zacząłem więc kreować pozytywną rzeczywistość. „Ja Maciej zasługuję na wszystko co najlepsze” albo „W moim życiu panuje obfitość” – powtarzałem jadąc samochodem, pod prysznicem lub tuż przed zaśnięciem. Do lodówki przyczepiałem kartki z pozytywnymi hasłami. Trochę jak w PRLu… Czym więcej afirmowałem, tym gorszą miałem sytuację finansową. Zauważyłem nawet pewną prawidłowość. Zawartość mojego portfela malała wprost proporcjonalnie do ilości tej całej sztucznej „pozytywności” i „wspaniałości”. Zacząłem się zastanawiać co jest ze mną nie tak? Uświadomiłem sobie, że od dziecka na pytanie: „Co słychać?”, zawsze odpowiadałem: …

Czytaj więcej

Od kilku dni nanosimy ostatnie poprawki do „Swojsko”. Praktycznie całymi dniami (z przerwami na posiłki) siedzimy przed komputerem. W chwilach przemęczenia materiału Karola zagląda na Facebook’a. Ostatnio znalazła filmik pokazujący nowy rekord w nurkowaniu głębinowym ustanowiony przez Ahmeda Gabra, Egipcjanina. W ciągu kilkunastu minut udało mu się osiągnąć głębokość 332 m…

Czytaj więcej

Przez ostatnich kilka tygodni nasze życie kręci się wokół „Swojsko”, nowej książki. Gotujemy, piszemy i zjadamy (oraz rozdajemy) rzeczy, które ugotujemy. Mam trochę przesyt polskich (lub inspirowanych Polską) smaków. Przyznam szczerze, że z małym entuzjazmem podeszłam do pomysłu zjedzenia na obiad szaszłyków z tofu. Z niepewnością patrzyłam na Maćka przygotowującego marynatę… Wszystko zmieniło się kiedy w domu zaczął się rozchodzić zapach karmelizowanych warzyw i przypiekającego się tofu. Na moment przeniosłam się do rodzinnego ogródka. Tata rozpala grilla i kładzie na nim kolorowe szaszłyki (zawsze bardziej kręciły mnie pieczone warzywa niż mięso). Kiedy mój mąż przygotowywał puree pietruszkowe (sos do wspomnianych …

Czytaj więcej