Rozgrzewające Aloo Gobi

Jaki pisałem w listopadowym numerze „Sensu”: „Jestem sezonowy i cykliczny. Mój organizm dużo wcześniej niż umysł wyczuwa zmieniające się pory roku. Trochę jak góral, który obserwując przyrodę, potrafi przepowiedzieć pogodę. Skąd wiem, że kończy się lato, a temperatura wieczorem i nad ranem w szybkim tempie zacznie zbliżać się do zera? Przestaję mieć ochotę na wszystko co wychładzające. Z mojego menu znika więc praktycznie nabiał, mięta czy zielona herbata. Zmniejszam ilość surowego na rzecz tego pieczonego, duszonego, smażonego czy gotowanego. Zaczynam jeść rozgrzewające produkty i przyprawy. Przygotowuję różne korzenne mieszanki. Wspomnienie o ciepłych, słonecznych i egzotycznych miejscach, z których pochodzą, dodatkowo podnosi temperaturę w kuchni (…)”.
Jedną z moich ukochanych, indyjskich mieszanek jest garam masala – dosłownie znaczy „gorąca mieszanka”. Wykorzystuję ją do przygotowanie m.in. palak paneeru, warzyw typu curry (pod koniec gotowania), a nawet do przyrządzenia parathy (rodzaj pieczywa) nadziewanej zielonym groszkiem. Dziś przepis na domową, intensywniejszą w smaku od kupnej, wersję tej mieszanki (składającej się w przypraw korzennych dostępnych w większości supermarketów) oraz na Aloo Gobi – proste warzywne curry z ziemniaków i kalafiora (można użyć bogatego w żelazo i kwas foliowy brokuła wówczas danie będzie doskonałe dla kobiet w ciąży)…

Garam masala
4 liście laurowe
4 łyżeczki ziarenek kolendry
1 łyżeczka kminu rzymskiego
1 łyżeczka pieprzu w ziarenkach
1 łyżeczka goździków
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka suszonego imbiru
1 łyżeczka świeżo startej gałki muszkatołowej

Na suchej patelni i małym gazie podprażamy przez około 5 -7 minut przyprawy w całości. Przesypujemy je do młynka do kawy lub moździerza. Dodajemy przyprawy w proszku i całość mielemy lub ucieramy. Przesypujemy do szczelnie zamkniętego pojemnika. Przechowujemy najlepiej w suchym i ciemnym miejscu.

Aloo Gobi
3 łyżki oleju (najlepiej ryżowego)
2 łyżeczki kminu rzymskiego
1 łyżeczka świeżo startego imbiru
1/2 łyżeczki asafetydy lub dwa starte na tarce ząbki czosnku
zielone, drobno poszatkowane chilli (z pestkami lub bez)
1/2 kg dobrze umytych, nieobranych ziemniaków pokrojonych w kostkę
4 pokrojone w kostkę pomidory
łyżka koncentratu pomidorowego
łyżeczka kurkumy
1 i 1/2 szklanki wody
200 ml mleka kokosowego
średniej wielkości brokuł lub kalafior podzielony na różyczki
sól kamienna lub morska do smaku
1 – 2 łyżeczki garam masali
sok z połowy cytryny

Na głębokiej, nieprzywierającej patelni lub woku podsmażamy na oleju kmin rzymski. Po chwili dodajemy starty imbir, asafetydę lub czosnek oraz zielone chilli. Dodajemy ziemniaki. Smażymy około 7 minut cały czas mieszając tak aby równomiernie się zarumieniły. Dodajemy pomidory, koncentrat, kurkumę, wodę i mleko kokosowe. Całość gotujemy pod pokrywką około 10 minut. Dodajemy różyczki brokuła lub kalafiora. Gotujemy jeszcze około 5 minut i dodajemy pozostałe składniki. Podajemy z ryżem (najlepiej Basmati).

Aloo Gobi

1 komentarz

  1. Uwielbiam Wasze przepisy! Nie dość, że szybkie w przyrządzeniu, to i pyszne i bardzo bardzo rozgrzewające! Biorę w termosik i zajadam się w pracy:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

thirteen − seven =