Palak tofu

Smaki, zapachy i obrazy budują moje wspomnienia. Kiedy zobaczyłem liście młodego szpinaku w polskim sklepie, taśma wspomnień przewinęła się do Dahab. Naszą ulubioną restauracją obok ulicznego baru z sokami czy falaflami była uwaga… Nirvana. Indyjska knajpka prowadzona przez hinduskiego szefa kuchni. Medytujący Rosjanie, ćwiczenia oddechowe, spotkania „rosyjskiego klubu matek z dziećmi”, freediving (nurkowanie bez akwalungu), prawdziwy, indyjski czaj, kucharz wegetarianin, gotujący mięso, ale go nie próbujący i zawsze uśmiechnięty, egipski kelner – wszystko w tym miejscu sprowadzało mnie do chwili obecnej. Najbardziej chyba jednak kuchnia i ostrość dań. Dzięki Karoli miałem możliwość poznania wspomnianego szefa kuchni. Umówiłem się nawet na wspólne gotowanie. Obiecał podzielić się wszystkim co wie. Sam faraon, a właściwie jego zemsta, pokrzyżowała mi plany. Zdążyłem jednak podpytać Hindusa jak przyrządza najlepszy palak panneer (indyjski ser paneer w sosie szpinakowym) jaki do tej pory jadłem. Okazało się, że jego tajemnicą jest świeża kolendra. Sam nigdy nie wpadłbym na połączenie szpinaku ze świeżą natką kolendry. Dziś na obiad przygotowałem palak (szpinak) tofu w bardzo łagodnej, ale „kolendrowej” wersji…

palak tofu
250 g świeżego szpinaku
1/4 szklanki wody
pasta:
pęczek natki kolendry (lub listki z jednej doniczki)
łyżka ziaren zmielonej kolendry
czubata łyżeczka garam masali
czubata łyżeczka zmielonego kminu rzymskiego
czubata łyżeczka startego, świeżego imbiru
łyżeczka soli kamiennej lub morskiej
czerwone lub zielone chilli do smaku
sos:
2 łyżki oleju (najlepiej ryżowego)
4 pomidory pokrojone w drobną kostkę
kostka tofu (może być wędzone) pokrojona w kostkę
3 łyżki mleka kokosowego (dobrej jakości, bez konserwantów)

Umyty szpinak dusimy z wodą – w garnku, pod pokrywką aż będzie miękki (około 5 – 7 minut). W między czasie wszystkie składniki pasty ucieramy w moździerzu lub miksujemy w małym blenderze. Na oleju ryżowym podsmażamy pomidory z pastą i wodą odsączoną z ugotowanego szpinaku. Po około 10 minutach, kiedy pomidory utworzą sos, dodajemy tofu i po chwili drobno poszatkowany, ugotowany szpinak. Całość mieszamy z mlekiem kokosowym. Próbujemy i ewentualnie dodajemy sól do smaku. Podajemy z ugotowanym ryżem (najlepiej Basmati).

5 komentarzy

  1. Szczególnie z wędzonym tofu, które wczoraj kupiliśmy bo innego nie było w sklepie ;) Nie ma przypadków :)

  2. Wlasnie zrobilam i wyszlo doskonale !!! Karola podejme dzis szpinakiem Zbyszka(bedzie jak w Indiach;)Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

five − 3 =