Uwielbiam robić pranie. Brzmię trochę pewnie jak szalona, ale to prawda. Lubię wkładać do pralki swoje ulubione koszule i spodnie, Macka t-shirty i małe ubrania Jasia.  Obserwować jak poplamione, przepocone i brudne pod wpływem proszku do prania i wody, znów staja się nieskazitelnie czyste i pachnące. Dosłownie kocham rozwieszać pranie na suszarce. Przez lata opracowałam nawet cały system (mój syn i mąż rozwieszają bez systemu, co pomaga mi ćwiczyć akceptację). Po lewej ubranka Jasia, w środku t-shirty, tuniki, bluzy i spodnie, a po prawej nasza bielizna.  Lubię czuć tę świeżość i czystość. Za każdym razem obserwować te małe, pozornie nieznaczące transformacje. …

Czytaj więcej

Kilka intensywnych tygodni za nami: końcówka drugiej części „Jedz i pracuj nad własnym zdrowiem”, wakacje z dziewczynkami, warsztaty w Nałęczowie. Dużo się działo. Brakowało zarówno czasu jak i często dystansu, żeby usiąść i coś napisać. Po każdym takim  intensywnym okresie, sporo się zmienia. Czegoś się uczymy, dużo zostawiamy. Zazwyczaj tych kilka pierwszych, wolniejszych dni, nie wiemy co ze sobą począć. Nie potrafimy się w tej nowej rzeczywistości odnaleźć. „Jestem bezpieczna. Akceptuję wszystko takim jakie jest tu i teraz” – ta afirmacja, którą podpowiedziała nam Emilia Żurek (www.emiliazurek.com), zaprzyjaźniona psychosomatoanalityczka, mediator i coach, bardzo pomaga mi w tych okresach zagubienia. Idąc za jej …

Czytaj więcej

(…) Upmy spróbowałam pierwszy raz na pokładzie samolotu lecącego z Bombaju do Bangalore. Podano ją na śniadanie w towarzystwie korzennego sosu pomidorowego. Była świetna. Po powrocie do kraju na próżno próbowałam ją odtworzyć. Udało się to w końcu mojemu mężowi. Dziś jest częstym gościem na naszym stole (…) – piszę w „Jedz i pracuj nad własnym zdrowiem”. Wczoraj w „Pytaniu na śniadanie” dzień indyjski i ostatni odcinek cyklu poświęconego naszej nowej książce. Poniżej przepis na upmę (indyjskie śniadanie) i link do „instrukcji obsługi”. :) Link do upmy znajdziesz tutaj… Link do muthii znajdziesz tutaj… Link do sambharu znajdziesz tutaj… UPMA 3 łyżki …

Czytaj więcej

Nie masz pomysłu na niedzielny obiad? Orkiszowa tarta z fetą lub tofu, jest szybka, smaczna i prosta. Kruche ciasto przyrządza się bez dodatku śmietany i jajek. Nadzienie dobrze smakuje zarówno z fetą jak i z lekko podkręconym (sosem sojowym i olejem sezamowym) tofu. W czwartkowym „Pytaniu na śniadanie” przygotowaliśmy jeszcze znaną Wam już grecką zapiekankę z warzyw i ziół. Zdradzę, że oba przepisy pojawią się w naszej najnowszej książce… :) Linki do naszej „zapiekanej” kuchni w „Pytaniu na śniadanie” oraz przepis na wspomnianą orkiszową tartę znajdziesz poniżej: – kruche, orkiszowe ciasto – orkiszowa tarta z fetą – grecka zapiekanka z warzyw …

Czytaj więcej

Wczoraj przygotowywaliśmy je na antenie „Pytania na śniadanie”, a dziś instrukcja obsługi na naszym blogu. Przyprawiona dużą ilością miłości Torta di frutta secca. Wesołych świąt :) ps. Dziękujemy niezrównanemu Jarkowi Tokarskiemu… TORTA DI FRUTTA SECCA 50 g migdałów 50 g orzechów laskowych 60 g niesiarkowanych moreli 60 g fig 50 g gorzkiej czekolady (minimum 30%) 30 g maku 1/3 łyżeczki sody 50 g melasy (np. kukurydzianej, ryżowej, jęczmiennej, buraczanej lub orkiszowej) lub nierafinowanego cukru np. Dark Muscavado 100 g mąki gryczanej 50 g oleju kokosowego lub masła 200 ml mleka sojowego szczypta soli 1 łyżeczka skórki startej z pomarańczy 50 …

Czytaj więcej