Im więcej podróżujemy, poznajemy egzotyczne nuty smakowe, kombinacje i zapachy, gotujemy na warsztatach, w studiach, na pokazach tym bardziej ciągnie nas do… prostoty. Po powrocie do domu najczęściej nie chce nam się spędzać kilku godzin w kuchni na przygotowywaniu wykwintnego posiłku. Mamy ochotę na coś odżywczego, szybkiego i smacznego. Tak wiem, pisaliśmy już o tym kilkakrotnie. Jednak dopiero dziś podajemy przepis na nasze najnowsze odkrycie. Błyskawiczny krem „marcepanowy”. Do blendera wrzucamy nerkowce, mleko owsiane i gorzkie pestki moreli. Miksujemy na jednolity krem. Całość podajemy z pachnącymi ogrodem sezonowymi truskawkami i chrupiącymi, delikatnie podprażonymi migdałami… Marcepanowy krem z truskawkami i prażonymi …

Czytaj więcej

Jednym z ćwiczeń na warsztatach samorozwoju, w których brałam udział (najczęściej był to Happiness Program Fundacji Art of Living) jest opowiadanie historii swojego życia. Dzielenie się jakimś fragmentem swojej opowieści. To niezwykle oczyszczające doświadczenie, które polega na zwyczajnej otwartości, szczerości i… mówieniu o swoich emocjach. Jednak historia życia ma jeszcze jeden, głębszy wymiar. Pomaga spojrzeć na nasze życie z dystansu. Stanowi doskonały punkt odniesienia. Pokazuje co się w naszym życiu zmieniło. Co się uwolniło, przepracowało. Co budziło emocje, ale już nie budzi. Słowem – historia życia pokazuje nam gdzie (i kim) jesteśmy… Gdybym miała opowiedzieć historię swojego życia, Dahab odegrałoby w …

Czytaj więcej

Przyznam Wam szczerze, że po okresie intensywnej produkcji surowych ciast (dostarczałem je do kilku kawiarni w Warszawie), miałem dość mielonych orzechowo – rodzynkowych spodów i owocowych nie poddanych obróbce termicznej mas. Mój sentyment do takich wypełnionych po brzegi nienasyconymi kwasami tłuszczowymi, antyoksydantami, witaminami i minerałami deserów, wrócił w trakcie pracy nad „Dietą Raw Food”, naszej książce w całości poświęconej 20-dniowemu surowemu detoksowi (premiera 18 kwietnia). Opracowując przepisy do niej wpadłem na pomysł wykorzystania mielonego siemienia lnianego, migdałów, rodzynek i oleju kokosowego do przyrządzenia spodu „kruchego”, witariańskiego ciasta. Okazał się strzałem w dziesiątkę! Dzisiaj na tym spodzie wyłożyłem masę z moczonych …

Czytaj więcej

Uwielbiam robić pranie. Brzmię trochę pewnie jak szalona, ale to prawda. Lubię wkładać do pralki swoje ulubione koszule i spodnie, Macka t-shirty i małe ubrania Jasia.  Obserwować jak poplamione, przepocone i brudne pod wpływem proszku do prania i wody, znów staja się nieskazitelnie czyste i pachnące. Dosłownie kocham rozwieszać pranie na suszarce. Przez lata opracowałam nawet cały system (mój syn i mąż rozwieszają bez systemu, co pomaga mi ćwiczyć akceptację). Po lewej ubranka Jasia, w środku t-shirty, tuniki, bluzy i spodnie, a po prawej nasza bielizna.  Lubię czuć tę świeżość i czystość. Za każdym razem obserwować te małe, pozornie nieznaczące transformacje. …

Czytaj więcej

„To smakuje jak g…! Fuuu!” – zaczyna się tekst widniejący na pewnym opakowaniu szwedzkiego mleka owsianego. „To prawdziwy komentarz od prawdziwej osoby, która spróbowała naszego napoju owsianego. Niektórym zwyczajnie nie smakuje. Mówią, że ma smak owsa, bo rzeczywiście tak smakuje. Teraz pozytywna część. Jeśli nie odpowiada Ci smak naszych napojów owsianych, po prostu ich nie pij. Smak jest kwestią indywidualną, dlatego nie odbierzemy tego osobiście, jeśli ich nie polubisz. Coraz więcej osób przepada za mlekiem owsianym. Zauważają subtelną równowagę między białkami, błonnikiem, nienasyconymi kwasami, węglowodanami i wiedzą, że poprawia im ona samopoczucie. Co Ci szkodzi? Spróbuj! Jeśli Ci nie zasmakuje, …

Czytaj więcej