Uwielbiam robić pranie. Brzmię trochę pewnie jak szalona, ale to prawda. Lubię wkładać do pralki swoje ulubione koszule i spodnie, Macka t-shirty i małe ubrania Jasia.  Obserwować jak poplamione, przepocone i brudne pod wpływem proszku do prania i wody, znów staja się nieskazitelnie czyste i pachnące. Dosłownie kocham rozwieszać pranie na suszarce. Przez lata opracowałam nawet cały system (mój syn i mąż rozwieszają bez systemu, co pomaga mi ćwiczyć akceptację). Po lewej ubranka Jasia, w środku t-shirty, tuniki, bluzy i spodnie, a po prawej nasza bielizna.  Lubię czuć tę świeżość i czystość. Za każdym razem obserwować te małe, pozornie nieznaczące transformacje. …

Czytaj więcej

„To smakuje jak g…! Fuuu!” – zaczyna się tekst widniejący na pewnym opakowaniu szwedzkiego mleka owsianego. „To prawdziwy komentarz od prawdziwej osoby, która spróbowała naszego napoju owsianego. Niektórym zwyczajnie nie smakuje. Mówią, że ma smak owsa, bo rzeczywiście tak smakuje. Teraz pozytywna część. Jeśli nie odpowiada Ci smak naszych napojów owsianych, po prostu ich nie pij. Smak jest kwestią indywidualną, dlatego nie odbierzemy tego osobiście, jeśli ich nie polubisz. Coraz więcej osób przepada za mlekiem owsianym. Zauważają subtelną równowagę między białkami, błonnikiem, nienasyconymi kwasami, węglowodanami i wiedzą, że poprawia im ona samopoczucie. Co Ci szkodzi? Spróbuj! Jeśli Ci nie zasmakuje, …

Czytaj więcej

„Traktujemy życie, relacje, nawet miłość jak biznes. Dlaczego? Bo żyjemy w świecie nastawionym na branie, a nie dawanie – dzielenie się” – usłyszałam ostatnio na pewnym wykładzie. Zaczęłam się zastanawiać jak to ze mną jest? Na początku oczywiście pojawił się sprzeciw. „Wiadomo, że dawanie. Najważniejsze jest dla Ciebie to, aby się dzielić” – zaczęłam się sama przed sobą tłumaczyć. Jest w tym stwierdzeniu pewnie jakaś cząstka prawdy. Prawdą jest też to, że często nim przystąpię do jakiegokolwiek działania (świadomie lub całkiem nieświadomie)  zaczynam dokonywać bilansu zysków i strat. Dotyczy to nie tylko korzyści rozumianych dosłownie – tych materialnych. Również tych …

Czytaj więcej

We wtorek wylatujemy na dwa tygodnie do Dahab (Południowy Synaj, Egipt). Razem z przyjaciółmi (Przemkiem i Anią) prowadzimy tam tygodniowy program odNOWY – oczyszczanie połączone z jogą, technikami oddechowymi, medytacją i konsultacjami ajurwedyjskimi. Drugi tydzień (zgodnie z zasadą zachowania równowagi) – odpoczywamy.  Leci z nami również  Jarek, nasz uzdolniony operator, więc efekty tej egipsko – polskiej kooperacji będziecie mogli oglądać już wkrótce :) W naszej kuchni już czuć klimat arabski. Z tym kręgiem kulturowym najbardziej kojarzą mi się mezze – różnego rodzaju dipy i przystawki, które oryginalnie serwowane są z chlebem (beduińskim, pełnoziarnistym aish lub pitą). Dziś przepis na genialną …

Czytaj więcej

„(…) Stasię poznaliśmy w domu „Na Rozcesciu” kilka dni przed naszym ślubem. Zapamiętaliśmy z tego spotkania dwie rzeczy: jej uśmiech i szczerość. Kiedy wróciliśmy do Koniakowa zbierać materiały do książki, nie wyobrażaliśmy sobie, aby czegoś z nią nie ugotować. Obawialiśmy się, że na kuchnię bez mięsa, jajek, ryb i glutenu, powie: „Nie da rady”. W zamian usłyszeliśmy: „Upieczemy kubusia”. Już pierwsze „starcie” w kuchni okazało się porażką. Po Maćka stronie jeden starty ziemniak. Po stronie Stasi – trzy. Kolejny raz zaskoczyła nas, zgadzając się na ugotowanie wegetariańskiej kapuśnicy – zupy, którą tradycyjnie przyrządza się na wędzonej kości (przepis znajdziecie w rozdziale …

Czytaj więcej