Ponad miesiąc minął od naszego ostatniego wpisu. Sporo się w tym okresie u nas działo. Między innymi spędziliśmy kolejne 2 tygodnie na Sri Lance. Była to już trzecia odNOWA na tej magicznej (dosłownie i metaforycznie) wyspie. W trakcie warsztatów, pokazów, rozmów miałem okazję obserwować – jak zwykle w pierwszej kolejności siebie, swoje reakcje, uwarunkowania emocjonalne. To jak reaguję na upał, jak zmienia się moje zapotrzebowanie energetyczne w gorącym i wilgotnym klimacie. W końcu jak trawię. Zobaczyłem, że po kilku latach na diecie bezglutenowej, mój układ trawienny bez problemu radzi sobie z soczewicą, z czosnkiem, a nawet z dobrymi, nieprzetworzonymi odmianami pszenicy. …

Czytaj więcej

Dziś przepis, który pomoże Wam (nam już pomógł) przekroczyć granice kulinarnego komfortu. Do momentu, kiedy wpadliśmy wspólnie na pomysł tego ciasta, nie jadłem papryki w wersji deserowej. Okazało się, że z dodatkiem kardamonu, orzechów włoskich, ksylitolu i karmelowego syropu klonowego tworzy doskonały, jesienny krem. Do tego spód z migdałów i prażonych płatków owsianych oraz gorzka „posypka” z mielonej kawy… Dodam, że ciasto idealnie komponuje się z kawą po turecku parzoną z zielonym kardamonem i cynamonem… Polecamy :) Ciasto z czerwonej papryki, kardamonu i kawy spód: 1 łyżka oleju kokosowego (virgin) 100 g płatków owsianych 100 g migdałów 100 g niesiarkowanych …

Czytaj więcej

  – Wiem co pan robi – mówi główna bohaterka filmu „To the bone”, dziewczyna chora na anoreksję. – Życie jest piękne i tak dalej… – kontynuuje. – A to Cię martwi, ponieważ? – pyta terapeuta, w którego wciela się Keanu Reevs. – Bo jest piękne. To znaczy wiem, że może być piękne, ale nie potrafię przestać. Chociaż nie wiem dlaczego. Po prostu nie mogę… – odpowiada spoglądając w dół bohaterka. – To bzdura. Ten głos, który Ci to mówi – zauważa terapeuta. – Za każdym razem gdy go usłyszysz każ mu spier…  Spier… głosie! – krzyczy terapeuta, a w …

Czytaj więcej

Temperatura w Polsce dorównuje teraz tej, którą pamiętam z Południowego Synaju, Indii lub Sri Lanki. W każdym z tych gorących miejsc (przez większą część roku) pija się ciepłe, bardzo słodkie, ale czasami również delikatnie słone napoje. Beduini na pustyni małymi łyczkami popijają słodki jak miód czaj z marmariją (szałwią synajską). Wysoka temperatura herbaty sprawia, że ich organizm nie wydatkuje dodatkowej energii na podgrzanie płynu i dostosowanie go do temperatury ciała. Miliony Egipcjan w lecie sięgają po intensywnie słodki sok z trzciny cukrowej znany ze swych właściwości silnie nawadniających. Moim znajomi w Dahab, ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, nawadniali się również wodą …

Czytaj więcej

Wczoraj wracając z dziewczynkami, Jasiem i Maćkiem z urodzin ich kuzynki zobaczyliśmy najpiękniejszą tęczę (a nawet dwie), jakie kiedykolwiek w życiu widzieliśmy. Choć nie robię tego często, poczułam, że powinnam sprawdzić jej symbolikę. Tęcza w tradycji chrześcijańskiej symbolizuje oczyszczanie i przemianę. Z kolei starożytni alchemicy, podobnie jak buddyści, widzą w niej metaforę jedności. Oczyszczanie, przemiana i jedność – w przepiękny sposób obrazują to co ostatnio się moim życiu dzieje. Oczyszczanie (najczęściej mało przyjemne), uświadamianie sobie przeróżnych uwarunkowań emocjonalnych, a następnie obserwowanie ich i świadome podejmowanie decyzji, aby im nie ulegać prowadzi do przemiany, do bezwarunkowej miłości… do jedności. Tę jedność i przemianę …

Czytaj więcej