Dziś przepis, który pomoże Wam (nam już pomógł) przekroczyć granice kulinarnego komfortu. Do momentu, kiedy wpadliśmy wspólnie na pomysł tego ciasta, nie jadłem papryki w wersji deserowej. Okazało się, że z dodatkiem kardamonu, orzechów włoskich, ksylitolu i karmelowego syropu klonowego tworzy doskonały, jesienny krem. Do tego spód z migdałów i prażonych płatków owsianych oraz gorzka „posypka” z mielonej kawy… Dodam, że ciasto idealnie komponuje się z kawą po turecku parzoną z zielonym kardamonem i cynamonem… Polecamy :) Ciasto z czerwonej papryki, kardamonu i kawy spód: 1 łyżka oleju kokosowego (virgin) 100 g płatków owsianych 100 g migdałów 100 g niesiarkowanych …

Czytaj więcej

Próbuję. Zamykam oczy. Czuję jak słodki, słony, kwaśny, ostry, gorzki i cierpki powoli rozchodzą się po całej jamie ustnej. „Czuję kurkumę, kmin, methi, szalotki i chyba śmietankę z nerkowców…” – po chwili najczęściej jestem w stanie wyodrębnić większość składników w daniu. Jednak są takie dania, dania, które zostały idealnie zrównoważone. Wszystkie wspomniane wyżej smaki łączą się w nich w doskonałych proporcjach. Kiedy jem takie dania, dania bliskie ideału, nie potrafię rozłożyć ich na części składowe. Kwaśny płynnie przechodzi w słony, słony w gorzki, gorzki w cierpki, a cierpki w ostry. Na zakończeniu, zgodnie z tym co podpowiada ajurweda, pozostaje słodycz. …

Czytaj więcej

  – Wiem co pan robi – mówi główna bohaterka filmu „To the bone”, dziewczyna chora na anoreksję. – Życie jest piękne i tak dalej… – kontynuuje. – A to Cię martwi, ponieważ? – pyta terapeuta, w którego wciela się Keanu Reevs. – Bo jest piękne. To znaczy wiem, że może być piękne, ale nie potrafię przestać. Chociaż nie wiem dlaczego. Po prostu nie mogę… – odpowiada spoglądając w dół bohaterka. – To bzdura. Ten głos, który Ci to mówi – zauważa terapeuta. – Za każdym razem gdy go usłyszysz każ mu spier…  Spier… głosie! – krzyczy terapeuta, a w …

Czytaj więcej

Temperatura w Polsce dorównuje teraz tej, którą pamiętam z Południowego Synaju, Indii lub Sri Lanki. W każdym z tych gorących miejsc (przez większą część roku) pija się ciepłe, bardzo słodkie, ale czasami również delikatnie słone napoje. Beduini na pustyni małymi łyczkami popijają słodki jak miód czaj z marmariją (szałwią synajską). Wysoka temperatura herbaty sprawia, że ich organizm nie wydatkuje dodatkowej energii na podgrzanie płynu i dostosowanie go do temperatury ciała. Miliony Egipcjan w lecie sięgają po intensywnie słodki sok z trzciny cukrowej znany ze swych właściwości silnie nawadniających. Moim znajomi w Dahab, ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, nawadniali się również wodą …

Czytaj więcej

Od jakiegoś czasu jesteśmy mało aktywni na blogu. Tak już mamy. Kiedy się dużo dzieje (wewnętrznie, a czasami też zewnętrznie), gdy brakuje dystansu to nie mamy siły, ani ochoty, aby pisać… Dziś jednak czuję, że czas się znów czymś podzielić. Na przełomie kwietnia i maja spędziliśmy 2 tygodnie w Indiach. Wyruszyliśmy w podróż w poszukiwaniu korzeni ajurwedy. W pierwszym tygodniu poznawaliśmy tajemnice tej najstarszej nauki o zdrowiu na świecie (liczy sobie ponad 5 tysięcy lat) w Ananda Lakshmi Ayurveda Retreat (www.anandalakshmiayurveda.com) w Kerali, wspaniałym ośrodku ajurwedyjskim założonym przez Gianniego i Izę Demozzi. Drugi tydzień spędziliśmy u źródła – w Centrum Fundacji …

Czytaj więcej