„Tato kup ‚sparagi'” – krzyczy Jadzia, moja młodsza córka, kiedy przechadzamy się w sezonie po okolicznym bazarze. Kupuję, a ona wcina je nawet na surowo. Nigdy, w przeciwieństwie do Karoli, swojej starszej siostry, nie była niejadkiem. Nie musiałem stosować przemytniczych trików, aby z jej talerza znikały warzywa…

Czytaj więcej

Z tym przepisem związana jest pewna historia. Kilka dni przed wyjazdem siedzieliśmy w naszym ogrodzie zastanawiając się co ze sobą począć? Byliśmy zmęczeni po aktywnym tygodniu nurkowania, ale przecież wciąż na wakacjach… W końcu na urlopie trzeba coś robić! Wyszliśmy do sklepu. Maciek w końcu zostawił aparat w domu – ku mojemu wielkiemu zadowoleniu. Przeszliśmy zaledwie kilka metrów, kiedy w powietrzu poczułam dobrze znany zapach…

Czytaj więcej

Karola wielokrotnie opowiadała mi o tym sosie, ale nie potrafiłem odtworzyć go w domu. W Dahab po zakupie książki „My egyptian grandmother’s kitchen” w końcu się udało. Tahina sama w sobie jest lekko gorzkawa. Przygotowana jest z sezamu, który zawiera bardzo dużo wapnia i hamuje przyswajanie cholesterolu z pożywienia! Po rozrobieniu z wodą i sokiem z cytryny/limonki (używają jej miejscowi) robi się cudownie kremowa…

Czytaj więcej