Plantacje pieprzu, goździków i herbaty w Ponmudi w Kerali. Następnie największy i najstarszy bazar w Bangalore. Zapach świeżych liści curry i przypraw dosłownie przyprawiał nas o zawrót głowy. Korzystając z nich przygotowaliśmy następnie jedno z najbardziej znanych wegetariańskich dań z południa Indii – avial. Te aromatyczne curry z wiórków kokosowych i warzyw bez problemu można przyrządzić w Polsce z ogólnie dostępnych składników. A efekt? Możecie go ocenić sami…. ps. Ponownie dziękujemy Jarkowi Tokarskiemu, Ananda Lakshmi Ayurveda Retreat i Międzynarodowemu Centrum Fundacji Art of Living w Bangalore. Ajurweda – poznaj moc indyjskiej masali odc. 2 Avial 2 – 3 łyżki oleju …

Czytaj więcej

Mam wrażenie, że za każdym razem gdy na rynku pojawia się nasza nowa książka, wracam do punktu wyjścia. Sprawdzam jak się sprzedaje, czy jest bestsellerem. Ciesze się gdy pnie się do góry. Gdy spada, spadam wraz z nią. Góra i dół, dół i góra. Choć z każdym kolejnym tytułem ta amplituda jest coraz mniejsza. Choć coraz więcej we mnie tej upragnionej beznamiętności. Choć coraz rzadziej wchodzę, porównuję i sprawdzam, wciąż to we mnie jest. Dlaczego? Dopiero dziś, po długiej rozmowie z Maćkiem na spacerze, poczułam prawdziwy powód. Wszechświat (Bóg lub natura – wybierzcie opcję, która Wam odpowiada) daje mi szansę, abym …

Czytaj więcej

Co zrobic z pustka, która pojawia się gdy w trakcie pracy nad sobą znikają kolejne nasze uwarunkowania? Rzeczy, które do tego momentu nas konstytuowały – zapytałam Sri Sri Raviego Shankara, mistrza duchowego, założyciela Fundacji Art of Living. – Pustka w rozwoju duchowym jest nieunikniona. Po jednej stronie tej pustki kryje sie smutek, w po drugiej radość – odpowiedział… Jak mówi Emilia Żurek zaprzyjaźniona z nami psychosomatyczka najtrudniejszy jest zawsze sam moment przejścia. Coś się kończy, ale nowego jeszcze nie ma. Tej „przejściowej pustki” doznaje chyba większość osób, które pracują ze sobą. Nie ważne czy korzystają z psychoterapii czy podążają wybraną …

Czytaj więcej

„Jesteś (nie tylko) tym co jesz”, „jesteś (nie tylko) tym co jesz”, „jesteś (nie tylko) tym co jesz” (…) – to zdanie chodziło mi dziś pół nocy po głowie. Brzmi ono dziwnie w ustach (a właściwie) w głowie kobiety, która na co dzień zajmuje się zdrowym stylem życia, w tym odżywianiem. Może właśnie tym bardziej i właśnie dlatego, nie mogłam zasnąć. Przerzucałam się z boku na bok. Zdania huczały, same układały się w głowie. Obrazy przewijały niczym taśma filmowa. Widziałam migawki setek okładek książek o zdrowym odżywianiu. Za nimi podążały hasła reklamujące produkty odżywcze, ekologiczne, optymalne i idealne. Tyle się …

Czytaj więcej

Ostatnio mało pisaliśmy na blogu. Zdecydowanie więcej czasu poświęcaliśmy drugiej części „Jedz i pracuj nad własnym zdrowiem”. Dziś siadłam do ostatniej korekty i zatrzymałam się na tekście o Izraelu. Poczułam, że mam się nim z Wami podzielić. Tym bardziej, że wczoraj nie wiedzieć dlaczego przyszła nam ochota na sahlab (przepis poniżej)… Byłam blisko. Kilkadziesiąt kilometrów od granicy w Tabie. Parokrotnie podejmowałam i zmieniałam decyzję. Kupowałam bilet, odkładałam pieniądze. Później obawiając się, że nie przedłużę swojej wizy turystycznej w Egipcie, rezygnowałam. Fizycznie nigdy nie byłam w Izraelu. Mam jednak wrażenie, że odbyłam tysiące małych, materialnie niewidocznych podróży. Wraz z Pawłem Smoleńskim, …

Czytaj więcej