Znikam. Jestem bezsilny. Doskonale znam te uczucia. Towarzyszyły mi zarówno w pierwszej jak i drugiej ciąży mojej byłej żony. Wówczas nigdy nie zdobyłem się na odwagę, aby o nich mówić. Udawałem twardziela. Wypierałem emocje… Kiedy Karola wymiotuje, przestaje się do mnie przytulać. Nie ma ochoty na czułości. Czuję się odtrącony. Boję się, że od tego momentu wszystko się zmieni. Jeszcze dwa miesiące temu codziennie rano jechaliśmy na sojową latte i suszone owoce. Brakuje mi tego. Teraz samo wypowiedzenie słowa: „kawa” powoduje u niej torsje. Tęsknię też za wspólnym gotowaniem, robieniem zdjęć, rozmowami o jedzeniu. Towarzyszy mi lęk, że będzie jak …

Czytaj więcej

„Spadam. Rozpościeram nogi i ręce. Wiem, że nic nie można już zrobić. Nie uratuję się” – ten koszmar prześladował mnie w dzieciństwie. Najczęściej wybudzałam się leżąc obok łóżka na jego skraju. Zlana potem. Wyczerpana. Bezsilna… Uczucie „spadania” towarzyszyło mi przez ostatnie tygodnie. Napar z pokrzywy, mięty i melisy, gotowana woda ze szczyptą kuminu, jabłka z cynamonem, woda z imbirem, olejek miętowy i eukaliptusowy – nic nie pomagało. Dystans między łóżkiem i toaletą „wydłużał się” wprost proporcjonalnie do obniżającego się poziomu energii. W piątek rano obudziła mnie biegunka. Dołączyła do 4 – 6 wymiotów dziennie, czyniąc ryzyko odwodnienia bardziej realnym niż …

Czytaj więcej

Pewnie Ci z Was, którzy regularnie śledzą nas na blogu zauważyli, że ostatnio rzadziej wrzucamy nowe przepisy/wpisy. Powodem jest moja ciąża, a właściwie jej konsekwencje. Dziś 56 dzień. Przez ostatni tydzień wiernym towarzyszem każdej kolejnej godziny są nudności, a czasami nawet wymioty. Mam totalny odrzut od jedzenia. Wielkim wyzwaniem jest nawet wchodzenie na naszego bloga i oglądanie zdjęć, o pisaniu przepisów nie wspominając. Na najbliższe kilkanaście dni wyjeżdżamy z dziewczynkami na działkę. Maciek będzie dla Was opracowywał nowe przepisy i robił zdjęcia. Ja powoli zacznę przygotowywać materiały do naszej nowej książki (póki co historie nie związane bezpośrednio z jedzeniem). Wracamy …

Czytaj więcej